Astronomowie zaobserwowali pulsar okrążany przez gwiazdę towarzyszącą, który zwiększył tempo swojej rotacji do 592 obrotów na sekundę. Po raz pierwszy udało się zobaczyć proces tworzenia milisekundowego pulsara. Obserwacje potwierdziły wcześniejszą teorię o powstawaniu tego typu obiektów.

Pulsary są szybko rotującymi gwiazdami neutronowymi, które powstają w wyniku wybuchu masywnych gwiazd jako supernowe. Początkowo obracają się zwykle kilka – kilkadziesiąt razy na sekundę, wysyłając w naszą stronę promienie radiowe lub rentgenowskie przy każdym obrocie. Z upływem czasu powoli zmniejszają tempo rotacji, jednak znane są również stare pulsary obracające się szyciej niż jakiekolwiek inne. Proces ich powstawania do tej pory był zagadką. Nowe obserwacje, prowadzone w ostatniej dekadzie, pozwoliły ją rozwiązać.

Pulsar J1023 został odkryty w 2007 r. przez radioteleskop Green Bank Telescope w USA. Okazało się jednak, że obiekt ten, w nieco innej postaci, był obserwowany już wcześniej. Po raz pierwszy zauważyło go obserwatorium Very Large Array w 1998 r. Rok później dzięki programowi przeglądu nieba SDSS (Sloan Digital Sky Survey) stwierdzono, że jest to gwiazda podobna do Słońca. W 2000 r. zauważono zmiany w obiekcie – powstał otaczający gwiazdę dysk akrecyjny, jednak w 2002 r. już tego dysku nie było. Obecnie widzimy w tym miejscu bardzo szybko rotujący pulsar. Towarzyszy mu gwiazda o masie 0,5 masy Słońca, okrążająca pulsar w godzinę i 45 minut. Co spowodowało taką drogę ewolucji?

Teoretyczny model powstawania milisekundowych pulsarów mówi, że są one napędzane przez materię spływającą od gwiazdy towarzyszącej, tworzącą dysk akrecyjny. Podczas samego procesu przyspieszania gwiazdy fale radiowe wysyłane przez pulsar zanikają, jednak kiedy dysk akrecyjny zniknie (cała materia opadnie na gwiazdę neutronową), pojawiają się one znowu.

Nigdy wcześniej nie zauważono dysku akrecyjnego wokół żadnego pulsara milisekundowego. Znane były za to rentgenowskie układy podwójne o małej masie (low-mass X-ray binary – LMXB), składające się z gwiazdy neutronowej oraz niewielkiej gwiazdy ciągu głównego, która przekazuje masę swojemu towarzyszowi, tworząc wokół niego dysk akrecyjny. Obiekty takie nie emitują promieniowania radiowego. Obserwacje J1023 wskazują, że układy tego typu są jednym ze stadiów powstawania pulsarów milisekundowych.

Autor

Anna Kapuścińska

Komentarze

  1. Fallen    

    Czy — Czy opadająca materia na gwiazdę neutronową w takich układach podwójnych może doprowadzić do dalszej ewolucji tejże, do powstania gwiazdy dziwnej albo czarnej dziury?

      1. Fallen    

        Dzięki wielkie — Dzięki wielkie, to bardzo ciekawy tekst, ale w dalszym ciągu nie wiem jednego (może przy obecnym stanie wiedzy nikt tego nie wie) – wybuchy cykliczne oddalają część materii od gwiazdy neutronowej, ale materia z żółtego czy innego karła ciągle jest ściągana. Czy w końcu jej ilość, mimo wybuchów, wystarczy, by przekroczyć granicę masy i przekształcić gwiazdę neutronową?

        1. Chris    

          sugestia — Na podstawie http://www.astro.umd.edu/~miller/nstar.html i innych źródeł (wykłady) można wysunąć przypuszczenie, że jest to możliwe (tzn. przekształcenie gwiazdy neutronowej w czarna dziurę). W koncu tylko ilość masy przyczynia sie do powstania czarnej dziury, nic wiecej. Jednak szybka rotacja gwiazdy moze to znacznie utrudnic, tak jak pozbywanie sie czesci materii w GRB. Najlepiej niech ktoś biegły w temacie (research?) się wypowie, ja jedynie mogę zachecic do drazenia tematu na np. http://arxiv.org/.

          Pozdrowienia

Komentarze są zablokowane.