Po długotrwałej dominacji H2 – sztandarowej rakiety Japonii – państwo to musiało w końcu rozwinąć pojazd nowej generacji, ze względu na malejące koszty w innych częściach rynku. Japońska Agencja Eksploracji Aerokosmicznej (JAXA) wraz z Mitsubishi Heavy Industries (MHI) poszły jednak o krok dalej. Podmioty te postanowiły zaprojektować i zbudować jedną rakietę, która jednak miała mieć różne konfiguracje ilości silników i boosterów, w celu maksymalizacji jej możliwości rynkowych.
Warianty rakiety H3. Warto zauważyć, że są to jedynie rodzaje konfiguracji silnikowych, choć wyszczególnione zostały H3-22S i H3-22L oraz że H3-24 ma jeszcze możliwość korzystania z innej owiewki (ang. fairing).
W marcu 2023 roku swój debiut miał wariant H3-22S, w październiku 2025 roku H3-24W, a teraz przyszła kolej na H3-30S. Nazwy wskazują na różnice między nimi. Po członie H3, który występuje w każdej z nazw, następuje cyfra, która oznacza liczbę silników dolnego stopnia o nazwie LE-9 na paliwo ciekłe. Następna przekazuje liczbę dodatkowych boosterów na paliwo stałe SRB. Natomiast ostatnia część nazwy, litera, oznacza rodzaj owiewki, mianowicie S – short – L – long – lub W – wide. Dziś (12.06.2026) swój debiut zaliczyła więc konfiguracja z trzema silnikami dolnego stopnia oraz bez boosterów.
Start odbył się z Centrum Lotów Kosmicznych Tanegashima, obecnie głównego kosmodromu tego kraju, o godzinie 9:54 czasu lokalnego. To już ósmy lot rakiety H3, choć określany był jako Flight 6 (lot szósty), gdyż właśnie takie oznaczenie miał mieć oryginalnie. Liczne opóźnienia spowodowały, że najpierw odbyły się jednak dwa inne loty, udany debiut H3-24W i niespodziewana porażka sprawdzonego H3-22S.
Start H3-30S z kosmodromu Tanegashima. Godzina 9:54 czasu lokalnego.
Wobec tego ten start oznacza wznowienie lotów rakiety H3 po wspomnianym fiasku. Za sprawą tego, jak również faktu, że był to lot testowy, ładunek rakiety był mało imponujący. Na pokładzie poleciały jedynie symulator masy oraz kilka małych, kilkunasto- lub kilkudziesięciokilogramowych satelitów rozwiniętych przez japońskie uniwersytety. Mimo tego Japonia wreszcie może w pełni wkroczyć ponownie w rynek kosmiczny, który ostatnimi czasy staje się wyjątkowo lukratywny. Na ciekawsze ładunki przyjdzie jeszcze czas – jak na przykład jeszcze w tym roku, kiedy wystartuje międzynarodowa misja Martian Moons eXploration, która zbada księżyce Marsa, Fobosa i Deimosa.
Korekta – Antonina Habrat






