Już od ponad 20 lat kosmiczny teleskop Swift (ang. Niel Gehrels Swift Observatory) służy ludzkości. Teraz natomiast nadszedł czas, aby to ludzkość przysłużyła się teleskopowi. Jego orbita ulega bowiem degradacji – w końcu miał działać tylko dwa lata – i jest on już na skraju deorbitacji. Dlatego właśnie wczoraj (03.07.2026) rozpoczęta została misja Swift Boost, która ma na celu przywrócenie oryginalnej orbity obserwatorium.
Start odbył się o 20:36 czasu lokalnego z atolu Kwajalein. Nie wystartowała wtedy jednak rakieta, ale samolot. Otóż satelita, który zrewitalizuje Swift, wykorzystuje unikatowy środek transportu – rakietę Pegasus, która startuje nie z powierzchni ziemi, a z powietrza. Tam dostarcza ją właśnie wyspecjalizowany samolot, nazwany Stargazer.
Samolot Stargazer i rakieta Pegasus XL firmy Northrop Grumman widoczne w NASA Wallops Flight Facility w Wirginii w piątek, 12 czerwca 2026 roku. Kilka dni później poleciały na atol Kwajalein, należący do Republiki Wysp Marshalla na południowym Pacyfiku.
Infografika przedstawiająca informacje na temat rozbudowanego procesu startu rakiety Pegasus.
Odpowiedzialny za sam manewr przywracania orbity będzie satelita LINK. Stworzony został tylko na potrzeby tej misji przez firmę Katalyst Space Technologies, która uporała się z tym zadaniem w mniej niż rok. Koszt wyniósł około 30 milionów dolarów. Po wypuszczeniu z komory załadunkowej rakiety, LINK uda się w okolice teleskopu, gdzie spędzi trzy tygodnie, aby oszacować najlepszy punkt przyczepności. Po wybraniu odpowiedniego punktu wykorzysta swoje trzy robotyczne ramiona w celu swego rodzaju „dokowania” do Swift. Następnie pozostanie tylko jedno: odpalenie silników jonowych w kierunku zgodnym z ruchem teleskopu, co podniesie jego orbitę.
Ta ambitna misja ma potencjał odmienić stan orbity Ziemi na zawsze – w przypadku sukcesu, wiele satelitów, które podzielają los Swift, najprawdopodobniej również zostanie uratowanych. Z drugiej strony stanowi ona też ostatni lot rakiety Pegasus, kończąc istotny rozdział w historii podboju kosmosu. Ma więc wszystko – coś się kończy, coś zaczyna.
Korekta – Ania Grzesiak





