26 listopada o godzinie 00:04 czasu polskiego z Kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie wystartowała rakieta nośna Proton-K. Miała wynieść na orbitę największego z dotychczas zbudowanych cywilnych satelitów telekomunikacyjnych Astra-1K. Nie udało się – zawiódł górny stopień rakiety.

Rakieta dotarła na platformę startową w piątek o godzinie 4:05 nad ranem czasu polskiego. O 6:20 dobiegło końca jej ustawienie. Następnie rozpoczęto kontrolę systemu oraz transponderów Astry-1K – jednego z większych przedsięwzięć telekomunikacyjnych na świecie.

Astra-1K to największy z dotychczas zbudowanych cywilnych satelitów telekomunikacyjnych. Waży 5200 kg, a jego baterie słoneczne po rozłożeniu mają rozpiętość 39 metrów. Posiada 52 transpondery na pasmo Ku, 2 na pasmo Ka. Ma 10 anten parabolicznych.

Start Protona przenoszono już kilka razy. Spowodowane to było nieukończeniem satelity na czas oraz problemami z ładownią rakiety.

Na ok. 6 godzin przed startem rozpoczęto tankowanie zbiorników paliwa Protona. Krótko przed 23:00 naszego czasu odsunięto od rakiety wieżę serwisową. Rakieta wraz z satelitą waży 675 ton i mierzy nieco ponad 60 metrów. Na 3 minuty przed startem przełączono pojazd na wewnętrzne zasilanie.

Start nastąpił zgodnie z planem, o 0:04 naszego czasu. 2 minuty i 30 sekund później wyczerpało się paliwo w pierwszym stopniu, który został odrzucony. Proton jest dalej napędzany czterema silnikami drugiego stopnia.

Po 6 minutach odłączył się drugi stopień rakiety. Nastąpił zapłon trzeciego stopnia, odrzucono pokrywy osłaniające ładownię z satelitą. Trzeci stopień wyłączył się zgodnie z planem po ok. 10 minutach lotu i zakończył swoją pracę w 12 minucie lotu.

W przypadku większości startów wystarczają trzy stopnie, by umieścić moduł Block DM zawierający satelitę na bezpiecznej orbicie parkingowej. Jednak w wypadku tak masywnego ładunku, jak podczas tego lotu, konieczne było odpalenie silników Bloku DM, by satelita znalazł się na bezpiecznej orbicie.

Zgodnie z planem Astra znalazł się na kołowej orbicie parkingowej o perygeum ok. 175 km. Kolejne uruchomienie Bloku DM miało wprowadzić satelitę na orbitę transferową 3342 x 35779 km. Jednak z nieznanych przyczyn odpalenie nie nastąpiło i satelita oddzielił się od rakiety, pozostając na bezużytecznej niskiej orbicie.

Artystyczna wizja największego z dotychczas zbudowanych cywilnych satelitów telekomunikacyjnych – Astra-1K. Ważył 5200 kg, a jego baterie słoneczne po rozłożeniu miały rozpiętość 39 metrów. Wynosząca go 26 listopada 2002 na orbitę rosyjska rakieta Proton-K niestety zawiodła i satelita został zdeorbitowany.

Rosjanie powołali komisję, która ma wyjaśnić, dlaczego silnik nie uruchomił się. To drugie nieudane wystrzelenie Protona w ciągu ostatnich 25 startów kierowanych przez firmę International Launch Services – spółkę utworzoną przez Lockheeda Martina. Firma współpracuje z rosyjską RSC Energia, która jest producentem felernego czwartego stopnia. ILS dostarcza usług transportowych na orbitę przy użyciu rakiet Proton oraz Atlas.

Autor

Jan Lemiech