Oficjalnie zima zaczęła się 21 grudnia, jednak jeden z największych gwiazdozbiorów jesiennych nadal jest widoczny na wieczornym niebie. Jest to wielki kwadrat Pegaza, Uskrzydlonego Konia, gwiazdozbiór, którego nie można z niczym pomylić, choć odbiega trochę od regularnego kwadratu. W każdym razie jest to prosta figura i gdy raz się ją zobaczy, nie można jej zapomnieć.

Jedna z gwiazd kwadratu – Alpheratz – właściwie należy oficjalnie do gwiazdozbioru Andromedy. Andromeda według legendy powinna być przywiązana do skały. Jednak widzimy ją przywiązaną do konia. Na niebie widoczne są dwa pasma gwiazd: jedno jasne, drugie ciemniejsze – połączone z narożnikiem kwadratu.

W połowie drogi i ponad tymi wstęgami znajduje się galaktyka Andromedy, jeden z najbardziej niezwykłych i fascynujących obiektów widzianych na niebie. W 905 roku naszej ery perski astronom Al Sufi zwrócił uwagę na tę małą chmurkę. Pojawiła się ona w katalogach gwiazdowych na długo przed wynalezieniem teleskopu w 1609 roku. Jeżeli niebo jest czyste, a Księżyc co najwyżej około kwadry, jesteśmy w stanie zobaczyć nieuzbrojonym okiem tę galaktykę.

Przez lornetkę albo teleskop przypomina rozciągnięta plamkę o różnym stopniu jasności w centrum. Galaktyka ta jest znana jako Messier 31 albo M31 (numer 31 w osiemnastowiecznym katalogu mgławic Charlesa Messiera).

Najlepszym sposobem zidentyfikowania galaktyki Andromedy jest skierowanie oczu lub lornetki na gwiazdę Alpheratz. Następnie przesuwamy się w lewo i w naszym polu widzenia znajduje się gwiazda Mirach. Powoli przesuwamy wzrok na jasną gwiazdę ponad Mirach. Poruszamy się dalej w tym samym kierunku. W pewnym momencie znajdziemy małą plamkę światła. Jest to właśnie M31.

Galaktyka nie wygląda zbyt znacząco. Jednak należy sobie uświadomić, że w momencie gdy patrzymy na M31, widzimy światło, które przebyło odległość 2 500 000 lat świetlnych z prędkością 300 000 km/s. Światło, które widzimy ma więc około 25 000 wieków i zaczęło swoją podróż w momencie, kiedy na Ziemi człowiek zaczął kształtować swoją świadomość.

W 1924 roku Edwin Hubble i Milton Humason jako pierwsi ludzie rozróżnili pojedyńcze gwiazdy w tej galaktyce, używając do tego teleskopu w Mount Wiloson Observatory.

W tej chwili wiemy, że ta mała chmura jest spiralą składającą się z prawie 300 miliardów gwiazd i jest podobna do naszej Drogi Mlecznej. Jest ona najbliższą nam tak dużą galaktyką.

Autor

Wojciech Lizakowski

Komentarze

  1. Anonymous    

    Kometa? — Na tym obrazku w lewym dolnym rogu jest kometa.
    Jeśli nie została ona odkryta wcześniej proponuję ją nazwać imieniem mojej dziewczyny – Dorota.

    1. Jan Wiślak    

      kometa — Owszem, jest to chyba widoczna obecnie kometa Machholz. Niestety ma już swoją nazwę. Mnie też “Dorota” by sie bardziej podobało 🙂

Komentarze są zablokowane.