Zbliża się opozycja Marsa. Wypadnie ona 7 listopada. Kąt Słońce-Ziemia-Mars osiągnie wtedy maksymalną wartość. Jednak już za dwa dni Czerwona Planeta zbliży się do Ziemi na minimalną odległość.

Za rozbieżność tych dat odpowiedzialne jest znaczne spłaszczenie orbity Czerwonej Planety. Również jemu zawdzięczamy, że niektóre opozycje (w tym nadchodząca) są szczególnie sprzyjające obserwacjom.

Zbliżenie wypada 30 października około godziny 2:00 (według czasu letniego). Naszą planetę dzielić będzie od Marsa dystans 69,42 miliona kilometrów. Z takiej odległości planetę zobaczymy pod kątem 20 sekund (to jak dziesięciogroszówka oglądana z odległości 150 metrów). Posiadacze nawet niewielkich teleskopów będą mogli obserwować szczegóły na powierzchni Czerwonej Planety.

Nadchodząca opozycja nie jest tak sprzyjająca jak poprzednia, kiedy to w sierpniu 2003 roku Mars znalazł się 55,8 miliona kilometrów od Ziemi, ale i tak warto kierować na niego oczy. Dodatkowym atutem nadchodzącej opozycji jest fakt, że Mars świeci w Baranie i góruje (około 1:00 czasu letniego) na wysokości 55 stopni. W czasie poprzedniej przebywał w Wodniku i obserwowaliśmy go zaledwie 25 stopni nad widnokręgiem. A większa wysokość oznacza mniejszy wpływ atmosfery i lepszą ostrość widzenia.

Jak rozpoznać Marsa? To nie powinno być problemem. Jeśli nie ma na niebie Księżyca, planeta jest najjaśniejszym obecnie obiektem (-2,3 magnitudo), świecącym spokojnym, czerwonym blaskiem przez całą noc.

Zachęcamy do obserwacji.

Autor

Michał Matraszek