Zdjęcia wykonane dzięki Teleskopowi Kosmicznemu Chandra dostarczyły dowodów na istnienie wielu masywnych czarnych dziur we wczesnym Wszechświecie. Obserwacji dokonano w zakresie promieniowania rentgenowskiego.
supermasywne czarne dziury
Zdjęcia wykonane dzięki Teleskopowi Kosmicznemu Chandra dostarczyły dowodów na istnienie wielu masywnych czarnych dziur we wczesnym Wszechświecie. Obserwacji dokonano w zakresie promieniowania rentgenowskiego.
Udało się zważyć jedną z galaktyk w gromadzie Abell 3827, a wynik dał jej palmę pierwszeństwa w znanym wszechświecie.
Opracowany został teoretyczny model powstawania superciężkich czarnych dziur w gwiazdach monstrualnych rozmiarów, istniejących w młodym wszechświecie.
Udało się udzielić twierdzącej odpowiedzi na pytanie, czy w rejonie galaktycznego centrum zachodzą procesy gwiazdotwórcze. Panujące tam ekstremalne warunki sprawiają, że wniosek ten wcale nie jest taki oczywisty.
Teoretycy są w kropce: w środku naszej Galaktyki znajduje się wiele młodych gwiazd, ale nie wiadomo, jakim prawem. Siły pływowe pochodzące od supermasywnej czarnej dziury 4 miliony razy cięższej od Słońca powinny rozerwać i rozproszyć obłoki gazu, w których gwiazdy mogłyby się narodzić.
Europejska grupa naukowców wykorzystała Astrophysical Virtual Observatory (AVO) do znalezienia 30 supermasywnych czarnych dziur, które wcześniej uciekały detekcji chowając się za chmurami pyłu. Zidentyfikowanie tej dużej populacji ukrytych czarnych dziur jest pierwszym odkryciem wirtualnego obserwatorium. …