Zawartość pyłu w atmosferze ziemskiej powoduje, że zachodzące Słońce staje się koloru czerwonego. Podobny wpływ ma pył międzygwiezdny na promieniowanie gwiazd: blokuje emisję światła niebieskiego przekształcając je w promieniowanie podczerwone. Aby dowiedzieć się, jak wielki wpływ wywiera pył na widzialne światło galaktyk, naukowcy z Instytutu Maxa Plancka przebadali dokładnie w promieniowaniu podczerwonym galaktyki spiralne i karłowate, znajdujące się w gromadzie galaktyk w Pannie (Virgo). Przy okazji tych obserwacji nie tylko zmierzyli skutki obecności pyłu, ale też odkryli jego znaczne ilości.

Naukowcy z Instytutu Maxa Plancka użyli należącego do Europejskiej Agencji Kosmicznej teleskopu podczerwieni ESA’s Infrared Space Observatory (ISO). Skierowali go w kierunku 63 galaktyk, spiralnych i karłowatych, gromady Virgo. Badając promieniowanie podczerwone tych galaktyk byli w stanie oszacować, jaka jego część to przesunięte przez pył promieniowanie widzialne.

W rezultacie okazało się, że podawana wcześniej ilość energii emitowanej przez galaktyki musi zostać zwiększona. Z wyliczeń wynikało, że aż połowa energii, która powinna być widoczna w świetle widzialnym i ultrafioletowym, jest w postaci promieniowania podczerwonego, nie uwzględnianego przy wcześniejszych wyliczeniach.

W trakcie swoich badań, naukowcy odkryli znaczne ilości bardzo zimnego pyłu międzygwiezdnego. Cząsteczki pyłu były źródłem silnego promieniowania podczerwonego w prawie wszystkich galaktykach objętych pomiarami. Okazało się, że jego temperatura wynosi tylko około dziesięciu Kelwinów, więc, żeby wyliczenia się zgadzały, trzeba założyć, że masa pyłu jest dziesięciokrotnie większa.

W szczególności stwierdzono, że galaktyki znane jako niebieskie zwarte galaktyki karłowate (nazwane tak ze względu na swoje niewielkie rozmiary i jasność, którą zawdzięczają wielu młodym gwiazdom, które znajdują się w ich wnętrzu) otacza rozległa chmura pyłu. Może ona być śladem procesu przepływu gazu do galaktyk, który zasila działalność gwiazdotwórczą.

Naukowcy podejrzewali, że w związku z działalnością gwiazdotwórczą zachodzącą we wnętrzu tych galaktyk, cząsteczki pyłu otaczającego niebieskie galaktyki karłowate będą miały większą temperaturę. Okazało się jednak, że otaczający galaktyki gaz ma najniższe temperatury w całej gromadzie.

Zaproponowano więc wyjaśnienie mówiące, że najwidoczniej ISO obserwował pył, który znajduje się z dala od gwiazd i jest to ślad gazu międzygwiezdnego, który galaktyka gromadzi i który podsyca jej działalność.

Autor

Anna Marszałek