Starshine 2 – niewielki satelita będący częścią projektu studenckiego, dzięki któremu uczniowie szkół mogli badać zmiany gęstości atmosfery, spłonął w piątek po południu w atmosferze, po 4 miesiącach służby.

Satelita wpadł w atmosferę kilka minut po 13:00 naszego czasu, gdzieś nad Wyspami Brytyjskimi. Został wyniesiony przez wahadłowiec Endeavour w grudniu 2001 podczas misji na ISS.

Naukowcy spodziewali się, że Starshine przetrwa na orbicie 8 miesięcy, jednak z powodu zwiększonej aktywności Słońca na początku 2002 roku górne warstwy atmosfery rozszerzyły się na większą wysokość, wywierając na Starshine 2 i inne satelity na niskich orbitach duże tarcie i w efekcie szybszy upadek.

Mimo tego cel misji Starshine 2 został w pełni osiągnięty. Wiele oczu na Ziemi obserwowało satelitę, badając jego jasność oraz prędkość opadania, aby dokładnie wyznaczyć gęstość atmosfery w zależności od odległości od powierzchni naszej planety. Informacje te są niezbędne w projektowaniu satelitów poruszających się na niskich orbitach, a także pozwolą dokładniej przewidzieć parametry upadku podczas deorbitacji innych pojazdów.

Satelita kulisty o masie 39 kilogramów pokryty był 900 wypolerowanymi lusterkami, które miały ułatwić jego obserwacje z Ziemi. Nie wszystko się jednak powidło. Niewielkie silniczki mające wprawić Starshine 2 w ruch obrotowy zawiodły, przez co rzeczywista jasność satelity była mniejsza niż oczekiwano.

Starshine 2 był w rzeczywistości trzecim satelitą z serii Starshine wystrzelonym w kosmos. We wrześniu 2001 roku na orbicie znalazł się Starshine 3, zaś w czerwcu 1999 Starshine 1. Oba obiekty nie są ostatnimi – na rok 2003 planuje się wyniesienie (w ramach misji STS-114) kolejnego satelity.

Autor

Andrzej Nowojewski