Europejska Agencja Kosmiczna przygotowuje misję na Marsa
ESA prowadzi prace nad skonstruowaniem sondy Mars Express, która ma zostać wystrzelona w czerwcu 2003 roku i stać się satelitą Czerwonej Planety.
ESA prowadzi prace nad skonstruowaniem sondy Mars Express, która ma zostać wystrzelona w czerwcu 2003 roku i stać się satelitą Czerwonej Planety.
Polskie przyrządy na satelitach "Interboll" potwierdziły występowanie okresowo w strefach polarnych silnych strumieni cząstek wysokoenergetycznych, zarejestrowanych przez amerykańskiego satelitę "Polar". Wyniki badań zostaną zaprezentowane na zorganizowanym przez COSPAR międzynarodowym kolokwium w …
Na osłonie jednego z instrumentów stacji Mir wykryto ślady promieniotwórczego uranu. Jest to pierwszy dowód, że przestrzeń okołoziemska jest zanieczyszczona materiałami promieniotwórczymi. Na miesiąc przed zaplanowanym zrzuceniem Mira do Pacyfiku, naukowcom udało odpowiedzieć się na pytanie, skąd …
W miarę jak rosyjska stacja kosmiczna Mir powoli traci swoją wysokość, kontrolerzy lotu przygotowują się do wprowadzenia jej w atmosferę. Mimo że Rosjanie zapewniają, iż są w stanie w pełni kontrolować wejście w atmosferę, jednocześnie przyznają, że wcale nie będzie to takie proste.
Już za miesiąc rosyjska stacja kosmiczna "Mir" spłonie w ziemskiej atmosferze. W ostatnim miesiącu jej istnienia warto zadać sobie trochę trudu aby ją zobaczyć.
Polscy astronomowie uczestniczą w międzynarodowym programie badań planetoidy Toutatis, która co 4 lata zbliża się do Ziemi - poinformował dr Tomasz Kwiatkowski z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Krążący od dwóch lat wokół Marsa Mars Global Surveyor zakończył 31 stycznia 2001 roku swoją misję podstawową. Mimo ostatnich problemów technicznych - będzie nadal badał Czerwoną Planetę.
Z pomocą 150-calowego (prawie 4-metrowego) australijskiego teleskopu, astronomowie precyzyjnie zmierzyli pulsowanie odległej o 24 lata świetlne, podobnej do Słońca gwiazdy. Przebadana gwiazda to beta Hydri.
Teleskop rentgenowski XMM-Newton dostarczył ostatnio obrazów jednej z galaktyk, w której zachodzą gwałtowne procesy gwiazdotwórcze.
Według nowego modelu młodego Układu Słonecznego stworzonego przez naukowców z NASA, w początkach istnienia naszego układu musiało dochodzić do licznych zderzeń pomiędzy kometami. Naukowcy sądzą, że zderzenia te przetrwały tylko "najsilniejsze" komety, których średnica przekraczała 20 km.