Problemy techniczne udaremniły w środę (28 marca 2001) w ostatniej chwili pierwszy start indyjskiej kosmicznej rakiety nośnej GSLV, zdolnej wynosić satelity na orbitę geostacjonarną.

Rakieta miała wystartować o godzinie 12:17 naszego czasu z kosmodromu Sriharikota na przybrzeżnej wyspie w Zatoce Bengalskiej, około 100 km na północ od Madrasu. Jak podała transmitująca start za żywo państwowa telewizja indyjska, rakieta nie wystartowała ze względu na pewne problemy.

Później przyznano, że zawiodły silniki i komputer automatycznie przerwał start. W trakcie transmisji było widać uruchomienie silników, ale rakieta nie uniosła się w górę i jej kadłub zaczęły ogarniać płomienie. Z relacji agencyjnych trudno się zorientować, czy rakieta uległa uszkodzeniu. Początkowo władze indyjskie informowały, że okno startowe dla rakiety trwa do godziny 14:15 i że start GSLV został tylko odroczony. Nieco później podano, że start rakiety został odroczony na czas nieokreślony, ostatecznie zaś zdecydowano o przerwaniu misji do czasu, aż problem zostanie w pełni wyjaśniony.

Rakieta GSLV (Geo-synchronous Satellite Launch Vehicle – Rakieta Nośna Satelitów Geostacjonarnych) miała trafić do użytku komercyjnego po dwóch udanych startach doświadczalnych. Pierwszy z nich miał się odbyć właśnie w środę. Rakieta GSLV ma 49 metrów wysokości, jej masa startowa wynosi 401 ton.

W środę miała wynieść na orbitę doświadczalnego satelitę komunikacyjnego GSAT-1 o masie półtorej tony.

Autor

Marcin Marszałek