Z powodu uderzenia pioruna w stanowisko startowe, niedzielny lot promu Atlantis nie odbył się. Dodatkowo, z powodu nadciągającego Huraganu Ernesto, NASA zdecydowało o schowaniu promu do bezpiecznego hangaru w Vehicle Assembly Building. Jego start odbędzie się w późniejszym terminie.

26 sierpnia o godzinie 3:10 naszego czasu w stanowisko startowe uderzył piorun. Było to jedno z najsilniejszych uderzeń w Kennedy Space Center. Zabezpieczenie przeciwpiorunowe działało i uchroniło prom od bezpośredniego uderzenia. Zmierzone natężenie prądu wynosiło 100 000 amperów i trwało 20 milisekund.

Piorun na stanowisku startowym

W stanowisko startowe Atlantisa, podczas jego oczekiwania na start, uderzył piorun. Natężenie prądu zmierzone przez zabezbieczenia przeciwpiorunowe wynosiło 100 000 amperów.

W sobotę NASA zdecydowała się przesunąć start promu, o przynajmniej jeden dzień – na poniedziałek, aby dać inżynierom czas na sprawdzenie ewentualnych szkód i przeprowadzenie testów.

Podjęcie decyzji w sprawie odwołania misji STS-115 na dłuższy czas, przeciągano przez kilka dni, aby dokładnie sprawdzić, czy dość długotrwały proces „rollbacku” jest konieczny. Schowanie wahadłowca zajmuje 42 godziny, decyzję podjęto w ostatniej chwili. Huragan miał dotrzeć do Florydy w środę.

Schemat przedstawia pięciodniową prognozę ruchu huraganu Ernesto przygotowaną dla NASA.

Okazało się jednak, że schowanie wahadłowca jest konieczne. Zostanie umieszczony Vehicle Assembly Building, aby nie narażać go na uszkodzenia związane z przejściem huraganu.

Następne okienko startowe kończy się 13 września. Atlantis potrzebuje przynajmniej ośmiu dni przygotowań do wystrzelenia, licząc od momentu stanięcia na platformie.

NASA ma nadzieję na udany start 7 września 2006r., aby uniknąć konfliktu z rosyjską rakietą Sojuz.

Autor

Tomasz Ożański

Komentarze

  1. xxl    

    pogoda — Amerykańcy to mają przerąbane z tą pogodą, nieźle sobie narąbali przez te emisje gazów zanieczyszczające atmosfere.
    Teraz w kółko jakieś huragany, itp.

    1. Wojtek    

      a miało być tak pięknie… — Jak dziś pamiętam jak oglądałem na NASA TV jak szef misji wachadłowców mówił, że potrzebuje dwa, trzy dni i wachadłowiec wystartuje. Akurat. Jakby nie wiedzieli, że o tej porze roku będą na Florydzie huragany.

      1. LukiW    

        . — Nie bądź mądrzejszy od kontrolerów lotów. Oni już dobrze wiedzą co i jak, a jesli nie to po śmierci Columbii nie będą ryzykować.
        Pogoda jest paskudnie zmienna, a że taka pora… co zrobić. Dzisiaj nie ma wiateru jutro jest ;).
        Teraz na start trzeba czekać wiekami na idealne warunki. Trzeba się przyzwyczaić, a nie pisać kto jest winny. Bo w takim razie Pan Bóg jest winny bo nad Florydą pogody nie ma.

        Pozdrawiam
        Łukasz Wojtyniak
        http://www.lukiw.prv.pl

        1. Wojtek    

          oby w październiku — Nie powiedziałem, że ktokolwiek jest winny. Poprostu zapadła mi w pamięci pewność, z jaką goście z NASA twierdzili, że zdążą ze startem przez lotem Soyuza.
          Oby tylko udało sie w październiku, wtedy będą mieli więcej czasu i miejmy nadzieję, lepszą pogodę. Kolejny start zaplanowany jest na grudzień, więc pewnie uda im się przeprowadzić jeszcze dwa starty w tym roku, a to dla ISS jest najważniejsze.

  2. bart    

    from briefing to briefing — Leroy Cain (awansował :)) powiedział o ile dobrze pamiętam że po powrocie na pad potrzebują minimum 8 dni na start. Ładunek jest już w ładowni a to wałaśnie jego przygotowanie i zapakowanie do promu zabiera najwięcej czasu. Należy pamiętać że odliczanie dopiero się zaczęło i muszą przejść jeszcze przez wiele furtek zanim dojdą do T:0. Wszystko wskazuje na to że nie zdążą na okno do 7 września a ponieważ soyuz startuje 15 i nie można go przesunąć z powodu wymaganego czasu lądowania, które ma się odbyć w dzień, następne okno dla sts 121 przypadnie ok 20 października i potrwa do połowy listopada. Na chwilę obecną nie wchodzą w grę starty nocne ponieważ inżynierowie chcą się doładniej przyjżeć zachowaniu frost ramps, na zbiorniku, które mają być przeprojektowane dla przyszłych misji. Ostateczna decyzja o powrocie wachadłowca do VAB ma zapaść dzisiaj a sam powrót ma się rozpocząć między 8 a 10 am EDT czyli 14 a 16 naszego czasu. Mike Leinbach na pytanie dziennikarza czy będzie można zawrócić w razie gdyby pogoda się poprawiła powiedział że w takim przypadku stawia mu obiad i że nie ma żadnego problemu żeby włączyć wsteczny, wszystko zależałoby od tego w którym momencie by to nastąpiło.

  3. bart    

    crawler na wstecznym — Wygląda na to że Mike Leinbach będzie musiał zafundować kilka obiadów. Wielki crawler z platformą startową, na której spoczywa atlantis z bardzo ważym ładunkiem, włączył wsteczny 🙂 Wygląda na to że ernesto nie jest aż tak silny jak początkowo oczekiwano i postanowiono że, miejmy nadzieję drobny wiaterek, atlantis przeczeka na wyrzutni. Nie jest znana nowa data startu.

Komentarze są zablokowane.