Jowisz jest bez wątpienia najbardziej dynamiczną planetą, jaką mogą obserwować astronomowie amatorzy. Z nocy na noc jego wygląd w domowym teleskopie zmienia się w zadziwiającym tempie i – jak gdyby dla podkreślenia tego faktu – być może właśnie doświadczamy historycznego zdarzenia, które może teraz lub wkrótce mieć miejsce na tej planecie.

John McAnally, asystent koordynujący działania Sekcji Jowisza w Towarzystwie Obserwatorów Księżyca i Planet (Association of Lunar and Planetary Observers – ALPO, Jupiter section), przesłał w zeszłym tygodniu informację alarmową mającą na celu zdopingowanie amatorów do obserwacji tego, co się dzieje na powierzchni planety, niedaleko Wielkiej Czerwonej Plamy (Great Red Spot – GRS). WCP znajduje się na południowej krawędzi Południowego Pasa Równikowego. Wspomniany pas to jeden z dwóch wyraźnie widocznych obszarów skłębionych chmur opasujących tę planetę.

W ciągu ostatnich 60 lat w południowym rejonie umiarkowanych temperatur przez dłuższy czas istniały trzy owale. Obecnie wygląda jednak na to, że ostatni z nich oznaczony jako BA jest na kolizyjnym kursie z Wielką Czerwoną Plamą. Obserwatorzy uprzywilejowani stabilnymi warunkami widoczności i czystym niebem proszeni byli o przesyłanie wyników swoich obserwacji, gdyż mogą one dostarczyć cennych danych o dynamice pasów chmur Jowisza.

Astronomowie są proszeni o zwrócenie szczególnej uwagi na interakcję GRS i BA, co umożliwi rekonstrukcję kompletnej sekwencji zdarzeń dla opisania zachowania się wiatrów, strumieni i innych warunków atmosferycznych w otoczeniu obszaru interakcji – te dane miałyby wielką wartość” – podkreślał McAnally.

Na stronach Sekcji Jowisza ALPO publikowane są dane o przewidywanych czasach przejścia Wielkiej Czerwonej Plamy przez umowny południk zerowy Jowisza (południk wyznaczony przez linię patrzenia z Ziemi w kierunku Jowisza). Tam także można odnaleźć instrukcje dotyczące przesyłania relacji z amatorskich obserwacji

Autor

Marcin Marszałek