Powoli zbliżamy się do przesilenia letniego, o czym przypomina nam moment przekroczenia przez Słońce długości ekliptycznej równej 60 stopni. Stanie się to 21 maja o godzinie 7:27.

Słońce od 14 maja przebywa w gwiazdozbiorze Byka, a więc jeszcze daleko mu do Bliźniąt, gdzie wstąpi dopiero 21 czerwca, czyli blisko przesilenia letniego.

Fakt, że Słońce jest w znaku Bliźniąt, a w gwiazdozbiorze Byka, jest ściśle związany z mechaniką nieba. Na przestrzeni setek lat punkt Barana, czyli miejsce na ekliptyce, w którym Słońce znajduje się w czasie równonocy wiosennej, przesunął się na skutek precesji w stronę gwiazdozbioru Ryb. W starożytności ustalono nazwy znaków zodiaku tak, że Słońce znajdowało się w tym samym znaku i gwiazdozbiorze jednocześnie. Natomiast obecnie przesunięcie wynosi już prawie 30 stopni.

Precesja trwa nieprzerwanie, jednak jest to na tyle powolny proces, że trudno zauważyć większe zmiany jednemu człowiekowi. Wprowadza pewne zamieszanie w nazewnictwie i rozumieniu położenia Słońca, ale prawdziwe zamieszanie będzie miało miejsce za około 11 000 lat, kiedy Słońce będzie się znajdowało naprzeciwko swojego zodiaku! Ale za to za 24 000 lat wszystko powróci do normy, niestety na niezbyt długi czas.

Autor

Gabriel Pietrzkowski