We wtorek 20 maja Słońce przekroczyło deklinację +20° i pozostanie na północ od tego równoleżnika niebiańskiego do 23 lipca, zmieniając w tym czasie deklinację o jedyne 3,5 stopnia. To oznacza, że przez ponad 2 miesiące na większości obszaru Polski występować będą białe noce astronomiczne, przez co niebo nie ściemnieje do końca nawet o północy i słabo świecące obiekty na niebie będą trudniejsze, albo niemożliwe do zaobserwowania. Na takim nie do końca ciemnym niebie w trzeciej dekadzie maja będzie można zaobserwować wszystkie planety znane od starożytności: wieczorem Merkurego i Jowisza, przez większą część nocy Marsa i Saturna, zaś nad samym ranem – Wenus, do której zbliży się dążący do nowiu Księżyc. Niedaleko Marsa znajdują się dwie jasne planetoid: Ceres i Westa.

Na wieczornym niebie, niewiele po zachodzie Słońca można odnaleźć cztery planety Układu Słonecznego: nad południowo-zachodnim widnokręgiem świecą Merkury z Jowiszem, zaś po stronie południowo-wschodniej – Mars z Saturnem. Na początek zajmę się dwiema pierwszymi planetami.

Powyższa animacja pokazuje wygląd nieba tuż nad zachodnim i południowo-zachodnim horyzontem na godzinę po zmierzchu, gdzie dominują Jowisz i Merkury. Widoczność pierwszej z wymienionych planet szybko się pogarsza, w związku ze zbliżaniem się jej do Słońca. Gdy zapada zmierzch Jowisz znajduje się co prawda jeszcze na wysokości ponad 30°, czyli dość wysoko nad horyzontem, ale z każdym tygodniem ta wysokość będzie wyraźnie mniejsza.

Zmniejsza się też jasność i średnica kątowa Jowisza, przez co dłużej trzeba czekać po zmierzchu na jego pojawienie się na niebie. W tym tygodniu piąta planeta od Słońca świeci blaskiem -1,9 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza ma średnicę 33″. Nie jest to dużo, jak na Jowisza, ale i tak jest on teraz trzecim, co do rozmiarów ciałem niebiańskim na naszym niebie. Wyprzedza go tylko Słońce i Księżyc.

W tym tygodniu Jowisz przejdzie blisko gwiazdy Wasat, czyli δ Geminorum (na mapkach animacji jest to niepodpisana gwiazda tuż na lewo od Jowisza). W czwartek 22 maja odległość między tymi ciałami niebiańskimi po raz trzeci w tym sezonie obserwacyjnym osiągnie pół stopnia. Poprzednie, jeszcze większe zbliżenia miały miejsce w Niebo w pierwszym tygodniu października 2013 roku“>październiku i Niebo w drugim tygodniu grudnia 2013 roku“>grudniu zeszłego roku. Wtedy Jowisz był oddalony od gwiazdy Wasat odpowiednio o 1/4 i 1/2 obecnej odległości.

W układzie księżyców galileuszowych będzie można dostrzec tylko kilka zjawisk i to dopiero pod koniec tego tygodnia. Ciekawie będzie w niedzielę 25 maja, gdy wieczorem będą widoczne trzy z czterech księżyców (Europa będzie schowana za Jowiszem), ale przed zachodem Jowisza znajdujące się początkowo tuż na zachód od jego tarczy Io oraz Kalisto schowają się za Jowiszem. I już do końca widoczności tej planety będzie można obserwować tylko Ganimedesa, który za Jowiszem przejdzie 2 dni wcześniej, a jego wejście za planetę macierzystą też bezie widoczne z terenu Polski.

  • 23 maja, godz. 22:16 – Ganimedes chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
  • 25 maja, godz. 0:12 – wejście Io na tarczę Jowisza,
  • 25 maja, godz. 21:28 – Io chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia),
  • 25 maja, godz. 22:14 – Kalisto chowa się za tarczę Jowisza (początek zakrycia).

Merkury, czyli druga z planet widocznych nad północno-zachodnim widnokręgiem, w niedzielę 25 maja znajdzie się w maksymalnej elongacji wschodniej, niecałe 23° na wschód od Słońca. Zatem w następnym tygodniu Merkury zmieni kierunek ruchu po niebie i zacznie się do Słońca zbliżać. Skutkiem tego na początku czerwca planeta przestanie być widoczna na wieczornym niebie, ale jeszcze przez cały najbliższy tydzień będzie można ją obserwować nisko nad północno-zachodnim widnokręgiem, gdzie będzie zajmowała pozycję na wysokości około 8°. Jej odnalezienie może ułatwić Jowisz, który będzie świecił od 28° w poniedziałek 19 maja do 22° w niedzielę 25 maja na wschód od Merkurego.

Pozycja zajmowana przez Merkurego po zmierzchu w tym tygodniu będzie zmieniać się bardzo niewiele, ale nie można tego napisać o jasności, średnicy kątowej i fazie tej planety. W poniedziałek 19 maja godzinę po zachodzie Słońca Merkury świecił z jasnością 0 magnitudo (prawie tak samo jasno, jak Wega), a widoczna przez teleskopy z dużym powiększeniem (najlepiej ponad 100x) jego tarcza miała średnicę 7″ i fazę 50%. Natomiast 25 maja tarcza Merkurego urośnie do 8″, faza zmniejszy się do 36%, ale zmniejszy się też jasność (do +0,6 magnitudo). Zatem z każdym dniem planeta będzie atrakcyjniejsza dla posiadaczy teleskopów, ale jednocześnie trudniej będzie ją odnaleźć na niebie ze względu na zmniejszającą się jasność.

W tym tygodniu pierwsza planeta od Słońca przejdzie między rogami Byka, czyli gwiazdami El Nath (β Tau) i ζ Tau. W czwartek 22 maja Merkury będzie się znajdował niecałe 3,5 stopnia na południe od El Nath i jednocześnie 4,5 stopnia na północ od ζ Tauri.

Mapka pokazuje położenie planet Mars i Saturn oraz planetoid (1) Ceres i (4) Westa na początku trzeciej dekady maja 2014 roku (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Mapkę wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Przez większą część nocy można obserwować dwie kolejne planety Układu Słonecznego. A są to Mars i Saturn, którym towarzyszą dwie najjaśniejsze planetoidy, czyli (4) Westa i (1) Ceres. W momencie zachodu Słońca Mars wraz z planetoidami znajdują się tuż przed górowaniem, na wysokości niecałe 40° nad południowym horyzontem, natomiast Saturn znajduje się na wysokości niecałych 15° nad horyzontem południowo-wschodnim i góruje trzy godziny później.

Czerwona Planeta znajduje się obecnie na zakręcie pętli kreślonej po niebie i powoli oddala się od Porrimy, czyli piątej co do jasności gwiazdy konstelacji Panny, choć oznaczanej na mapach nieba grecką literą γ. W niedzielę 25 maja odległość między tymi ciałami niebiańskimi będzie wynosić około 2,5 stopnia. Mars w dalszym ciągu oddala się od naszej planety, dlatego jego warunki obserwacyjne się pogarszają. Pod koniec tygodnia jego jasność zmniejszy się do -0,6 wielkości gwiazdowej, a średnica jego tarczy spadnie do 12″.

Niecałe 15° na północny wschód od Księżyca po niebie wędrują dwie jasne planetoidy (1) Ceres i (4) Westa, które przebywają około 3° od siebie. Obie planetoidy zachowują na razie swoją jasność: Westa świeci z jasnością obserwowaną +5,5 wielkości gwiazdowej, natomiast jasność Ceres to +6,7 wielkości gwiazdowej. Planetoidy krążą wśród słabych gwiazd Panny i tylko dobra mapa nieba oraz porównywanie wyglądu fragmentu nieba z planetoidami w odstępie co najmniej kilku godzin pozwoli odgadnąć, w którym miejscu znajdują się planetoidy.

W odnalezieniu planetoid pomóc może mapka wykonana w programie Nocny Obserwator (http://astrojawil.pl/blog/moje-programy/nocny-obserwator/). Zaznaczone na mapce gwiazdy, z którymi można porównywać jasności planetoid to: τ Vir – jasność +4,2 mag, 92 Vir – jasność +5,9 mag, 84 Vir – jasność +5,4 mag, 78 Vir – jasność +4,9 mag, 64 Vir – jasność +5,9 mag.

Druga z widocznych w tym rejonie nieba planet, czyli Saturn, przebywa na tle konstelacji Wagi, mniej więcej 4,5 stopnia na wschód od Zuben Elgenubi, czyli gwiazdy α tego gwiazdozbioru. Szósta planeta od Słońca jest 2 tygodnie po opozycji, dzięki czemu świeci obecnie z jasnością +0,1 wielkości gwiazdowej, a jej tarcza ma średnicę 19″. Już przez nieduże teleskopy z powiększeniem kilkudziesięciu razy można dostrzec słynne pierścienie tej planety. Również nie trzeba dużego sprzętu, aby dostrzec najjaśniejszy księżyc Saturna, czyli Tytana, który świeci z jasnością +8,5 magnitudo. W środę 21 maja Tytan osiągnie maksymalną elongację wschodnią, stąd najlepiej obserwować go w pierwszej części tygodnia.

Animacja pokazuje położenie Księżyca i Wenus na początku trzeciej dekady maja 2014 roku, na 45 minut przed świtem (kliknij w miniaturkę, aby powiększyć).

Animację wykonano w GIMP-ie (http://www.gimp.org) na podstawie mapek z programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

W drugiej części nocy w tym tygodniu na niebie królować będzie Księżyc. W nocy z niedzieli 18 maja na poniedziałek 19 maja Księżyc wzeszedł tuż przed północą, a jego tarcza miała fazę 77%. W środę 21 maja Srebrny Glob przejdzie przez III kwadrę, a w niedzielę 25 maja jego faza spadnie do 14% i bardzo dobrze będzie widoczne tzw. światło popielate.

W poniedziałek 19 maja i we wtorek 20 maja Księżyc mijał dwie jasne gwiazdy Koziorożca: Algedi (oznaczana na mapach nieba grecką literą α) oraz Dabih (oznaczana literą β). W poniedziałek rano, jak już wspomniałem, tarcza Księżyca była oświetlona w 77%, a znajdował się on około 9° na zachód od wymienionych wyżej gwiazd Koziorożca. Dobę później faza Księżyca spadła do 67%, przesunął się on kilkanaście stopni na północny wschód i świecił nieco ponad 5° na wschód od gwiazd Algedi i Dabih.

Środa 21 maja zastanie naturalnego satelitę Ziemi na granicy gwiazdozbiorów Koziorożca i Wodnika, gdzie będzie on świecił w fazie 55%. Mniej więcej 6,5 stopnia na południe od Księżyca świecić będą dwie kolejne jasne gwiazdy Koziorożca: Deneb Algedi i Nashira. Jednocześnie 4,5 stopnia na północ od niego znajdowała się będzie gwiazda Sadal Suud, czyli β Wodnika.

Przez kolejne dni Srebrny Glob będzie stopniowo zmniejszał swoją fazę, ale na kolejne ciekawe spotkanie z innym ciałem niebiańskim trzeba będzie czekać aż do niedzieli 25 maja. Tego ranka Księżyc zbliży się do planety Wenus, choć minie ją dopiero za dnia. O godzinie podanej na mapce Księżyc będzie miał fazę właśnie 14%, a Wenus będzie znajdowała się trochę ponad 6° na wschód od niego. Razem będą tworzyć ładną parę, wartą uwiecznienia na fotografii.

Sama planeta Wenus cały czas oddala się od Ziemi, a stąd jej jasność i rozmiary kątowe spadają. Jednak warunki widoczności bardzo powoli się poprawiają. 45 minut po zmierzchu planeta nie jest już na wysokości 3° nad widnokręgiem, ale 3,5 stopnia. Wciąż nie jest to dużo, ale z każdym kolejnym tygodniem wysokość ta będzie rosnąć, dzięki czemu planeta będzie lepiej widoczna. W niedzielę 25 maja tarcza Wenus będzie miała jasność -4 magnitudo, średnicę 14″ i fazę 75%. Średnica planety jest zatem porównywalna ze średnicą Marsa, ale jasność i faza (a zwłaszcza jasność) jest zupełnie inna.

Autor

Ariel Majcher