W miejscowości New Norcia w Australii powstaje nowa, 35-metrowa antena komunikacyjna, która służyć będzie Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) do komunikacji z sondami międzyplanetarnymi.

W ostatnich latach ciężar komunikacji z misjami kosmicznymi ESA spoczywał głównie na 15-metrowych antenach znajdujących się w Perth w Australii i w Kourou w Gujanie Francuskiej. Szeroko zakrojone plany odnośnie przyszłych misji, takich jak na przykład Rosetta (która poleci w kierunku komety Writanen), SMART-1 (przyszły sztuczny satelita Księżyca), czy Mars Express, spowodowały konieczność poszerzenia sieci komunikacyjnej ESA. Dlatego też zdecydowano się na budowę nowej anteny o średnicy czaszy 35 metrów.

Nowa antena powstaje w miejscowości New Norcia w Australii. Główny szkielet anteny wznosi się już na wysokość 40 metrów (co jest porównywalne z 15-piętrowym budynkiem). Obecnie jego wnętrze wykładane jest materiałem odbijającym fale radiowe. Cała czasza będzie wykonana z ogromną dokładnością – odchylenia od parabolicznej powierzchni nie przekroczą 0,3 milimetra. W październiku zostaną zainstalowane pierwsze instrumenty anteny i wtedy cały radioteleskop ważyć będzie 630 ton, z czego aż 550 ton będzie mogło się przemieszczać. Instrumenty te będą pracować na pasmach 2 i 8 GHz. W dalszej przyszłości planowane jest poszerzenie łączności o jeszcze jedną długość fali.

Najważniejsze zadanie czeka nową antenę w roku 2003, kiedy to wyniesiona zostanie w przestrzeń kosmiczną sonda Rosetta. Przeleci ona blisko Ziemi, Marsa i pasa planetoid, a potem skieruje się do komety Writanena. Trasa lotu sondy obejmuje aż 900 mln kilometrów.

Od samego startu za komunikację z Rosettą odpowiedzialna będzie antena w New Norcia. Będzie ona zarówno sterować sondą, jak i odbierać od niej wszystkie dane naukowe. Biorąc pod uwagę znaczną wartość naukową misji, której głównym celem będzie wysłanie lądownika na powierzchnię komety, kluczowy jest prawidłowy system komunikacji z sondą.

Trzeba też wziąć pod uwagę, że w roku 2011, kiedy Rosetta zbliży się do komety, jej odległość od Ziemi będzie tak duża, że zarówno wysyłane, jak i odbierane sygnały będą podróżować w przestrzeni kosmicznej przez czas rzędu kilkunastu minut. Prawidłowy i działający bezbłędnie system komunikacji jest więc niezbędny, jeśli chce się przeprowadzić tak skomplikowaną i trudną operację, jaką jest lądowanie na niewielkim jądrze komety.

Autor

Marcin Marszałek