35 lat temu, 23 kwietnia 1967 o godzinie 00:35 z kosmodromu Bajkonur wystartował pierwszy statek typu Sojuz. Niestety misja od początku była utrudniona i zakończyła się tragicznie. Władimir Komarow zginął podczas nieudanego lądowania. Rocznica lotu Sojuza 1 przypomina, jak trudne były początki załogowych lotów kosmicznych.

Pilotem statku Sojuz 1 był Władimir Komarow, uczestnik lotu Woschod 1. Plan przewidywał, że na orbitę zostaną wyniesione dwa statki Sojuz, dojdzie do ich spotkania i połączenia. Inżynierowie z załogi Sojuza 2 (w jej skład mieli wejść: Walery Bykowski, Aleksiej Jelisiejew i Jewgienij Chrunow) mieli przejść ze swojego statku do Komarowa i wrócić wraz z nim na Ziemię.

Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. Zaraz po starcie oderwał się lewy panel baterii słonecznych, co spowodowalo niedobór energii elektrycznej na statku. Ponadto ów panel zasłaniał czujnik orientacji, co zmuszało pilota do częstego ręcznego korygowania położenia statku.

Przy tak poważnych problemach kierownictwo lotu zdecydowało się sprowadzić statek na Ziemię, a Sojuza 2 nie wysyłać. Po 17 okrążeniach Ziemi Komarow rozpoczął procedurę lądowania, lecz automatyczny system orientacji nie zadziałał i przez następne okrążenie pilot sterował ręcznie.

Przez atmosferę statek przeszedł bez większych kłopotów, nie biorąc pod uwagę przeciążenia szacowanegop na 8 G.

Na wysokości 7 kilometrów uruchomiono automatyczny system spadochronowy, lecz on również nie zadziałał (otworzył się tylko spadochron pomocniczy). W takiej sytuacji Komarow użył spadochronu zapasowego, lecz ten, blokowany przez spadochron główny, który pozostał w pojemniku, nie rozwinął się i Sojuz uderzył w ziemię z prędkością 50 m/s. Kabina się roztrzaskała, a siła uderzenia wywołała wybuch paliwa z silników hamujących. Kosmonauta poniósł śmierć na miejscu.

Po locie Sojuza 1 Związek Radziecki zarzucił tymczasowo swój program kosmiczny, a konstruktorzy zostali zmuszeni do dokonania wielu ulepszeń w konstrukcji statku. Następny Sojuz z Grigorijem Bieriegowojem wystartował dopiero w październiku 1968 roku.

Źródła:

Autor

Maciej Myśliwiec