Obrazek wyróżniający: Stellarium

Październik przynosi ze sobą odczuwalną zmianę rytmu; po jesiennej równonocy noce stają się wyraźnie dłuższe, a chłodny powiew nieuchronnie przybliża nas do zimy. Zostawiamy za sobą letnią dynamikę i chociaż cały świat powoli zwalnia i nabiera leniwego, domowego tempa, dla miłośników astronomii zaczyna się najciekawszy czas w roku. Przejrzyste, chłodne powietrze i szybciej zapadający zmrok tworzą idealne warunki do obserwacji. To właśnie teraz warto wyciągnąć z szafy sprzęt, spakować ciepły termos i ruszyć pod ciemne niebo, by przekonać się, co zaprezentuje nam październikowy firmament.

Pierwszego dnia miesiąca Słońce wzejdzie nad horyzontem między godziną 6:30 a 7:00, w zależności od miejsca w Polsce. Zachód nastąpi między 18:05 a 18:40, co oznacza dzień trwający 11,5 godziny, czyli o około godziny i 50 minut krótszy niż pierwszy dzień września. Ostatni października rozpocznie się o 6:14-6:58 i zakończy o 16:00-16:33. Słońce będzie więc ponad horyzontem już prawie 2 godziny krócej niż na początku miesiąca.

Księżyc

Na początku miesiąca Księżyc pojawia się na horyzoncie już około godziny 20:00, towarzysząc nam przez całą noc. Z każdym kolejnym dniem jego wschód opóźnia się o kilkadziesiąt minut, przez co pod koniec pierwszej dekady października wschodzi dopiero nad ranem i pozostaje na niebie w ciągu dnia. Od połowy miesiąca srebrny glob powraca na niebo wieczorne. Około 20 października zachodzi w okolicach północy, by w ostatnich dniach miesiąca znów świecić od zmierzchu do samego świtu.

W tym miesiącu zjawiska, w jakich bierze udział nasz satelita to koniunkcja z Marsem 5 października, koniunkcja z Jowiszem 6 października i koniunkcja z Neptunem 24 października. 10 października Księżyc znajdzie się w nowiu, a 26 października w pełni.

Zrzut ekranu z programu Stellarium. Widoczny jest na nim fragment wschodniego nieba w noc koniunkcji Jowisza z Księżycem. Niedaleko nad nimi znajduje się Mars, z którym Księżyc był w koniunkcji noc wcześniej.Stellarium

Fragment nocnego nieba widocznego 6 października, podczas koniunkcji Księżyca z Jowiszem. Niedaleko nad nimi znajduje się Mars, z którym Księżyc znajdzie się w koniunkcji noc wcześniej.

Planety

Merkury

Merkury rozpoczyna miesiąc ze wschodami między 8:40 a 9:25, po czym zachodzi tuż po zmierzchu. Z biegiem dni te momenty przesuwają się na coraz wcześniejszą porę: pod koniec października zarówno wschód, jak i zachód planety nastąpią już o ponad godzinę wcześniej. 12 października Merkury znajdzie się w maksymalnej elongacji wschodniej, czyli osiągnie największą kątową odległość od Słońca na niebie i będzie najlepiej widoczny wieczorem po zachodzie Słońca. Tego dnia dla różnych miejsc w Polsce zmierzch nastąpi między godziną 17:38 a 18:15, natomiast planeta zajdzie o 18:07-18:42.

Wenus

Na początku miesiąca wschodzi dopiero w ciągu dnia (między 9:45 a 10:30) i zachodzi niespełna 40 minut po godzinie 18:00, przez co ginie w łunie Słońca. Z biegiem dni momenty jej wschodów i zachodów przesuwają się na coraz wcześniejszą porę. Dzięki temu w ostatnich pięciu dniach października planetę można już spróbować wypatrzeć na porannym niebie tuż przed świtem.

Mars

Na początku miesiąca widoczny na niebie od drugiej połowy nocy; wschodzi między 00:05 a 00:40 i pozostaje nad horyzontem aż do świtu (zachodzi dopiero popołudniu, około godziny 16). Z każdym dniem Czerwona Planeta pojawia się na niebie coraz wcześniej, dzięki czemu pod koniec października doczekamy się jej wschodów już o półtorej godziny szybciej. 5 października Mars znajdzie się w koniunkcji z Księżycem. Ciała zbliżą się do siebie na niebie w gwiazdozbiorze Raka na odległość mniejszą niż 1º, co będzie widoczne od około godziny 23:50-00:35, w zależności od miejsca w Polsce.

Jowisz

W pierwszych dniach października wyłania się dopiero między 1:45 a 2:20 i pozostaje widoczny do świtu (zachodząc niewiele później niż Mars). Czas jego wschodu przesuwa się na wcześniejszą porę o zaledwie 3 minuty każdej nocy. W skali całego miesiąca daje to bardziej wyraźny efekt: pod koniec października planetę dostrzeżemy jeszcze przed północą (ostatniego dnia wschodzi między 23:15 a 23:45). Jowisz stopniowo zbliża się do Ziemi, dzięki czemu jego obserwowana jasność na niebie z dnia na dzień delikatnie rośnie. 6 października Jowisz zbliży się do Księżyca na przełomie gwiazdozbiorów Lwa i Raka na odległość mniejszą niż 1º. Koniunkcja będzie widoczna od wschodu planety, tej nocy przypadającego między godziną 01:30 a 02:10.

Saturn

Na początku miesiąca cieszy swoją obecnością przez niemal całą noc: wschodzi między 18:15 a 18:50, a zachodzi dopiero w okolicach świtu (6:45–7:20). Z biegiem dni momenty jego wschodu i zachodu przesuwają się na coraz wcześniejsze godziny. W konsekwencji pod koniec października planeta znika za horyzontem już między 3:40 a 4:15. W przeciwieństwie do Jowisza jasność Saturna stopniowo maleje, jednak obecny kąt nachylenia jego pierścieni wciąż zapewnia widowisko podczas obserwacji teleskopowych.

Uran

Przez cały miesiąc pozostaje widoczny na niebie przez całe noce, w gwiazdozbiorze Byka. Stwarza to dobre warunki do jego obserwacji, jednak ze względu na jasność wynoszącą około 5,7 magnitudo, do jego dostrzeżenia niezbędna będzie lornetka lub mały teleskop.

Neptun

Na początku miesiąca wschodzi we wczesnych godzinach wieczornych i pozostaje na niebie niemal do świtu (zachodzi między 6:00 a 6:35). Z biegiem dni moment jego zachodu przesuwa się o około 3 godziny wcześniej, tak że pod koniec października planeta znika pod horyzontem już po godzinie 3:00. 24 października w gwiazdozbiorze Ryb dojdzie do zbliżenia Księżyca i Neptuna na odległość około 3° 50′. Zjawisko będzie można obserwować już od zmierzchu aż do zachodu planety (przypadającego wtedy między 4:30 a 5:00). Ze względu na znikomą jasność Neptuna (7,9 magnitudo), do jego dostrzeżenia niezbędny jest teleskop. Data koniunkcji wypada zaledwie dwie noce przed pełnią, przez co jasne światło naszego naturalnego satelity mocno utrudni widoczność planety.

Roje meteorów

Najaktywniejszym rojem tego miesiąca są związane z kometą Halleya Orionidy, widoczne na niebie od 2 października do 7 listopada. Aktywność roju szacuje się na około 20 zjawisk na godzinę, a jego maksimum przypada 21 października. Warto też spoglądać w górę w poszukiwaniu Drakonidów o nieregularnej aktywności (widoczne jedynie przez 4 noce, maksimum 8 października), a także kilku mniejszych rojów o maksymalnym ZHR sięgającym 5, przeplatających się na niebie przez cały październik.

Fragment nieba widocznego 21 października, podczas najwyższej aktywności Orionidów. Radiant roju znajduje się w gwiazdozbiorze Bliźniąt; w noc maksimum wzejdzie nad horyzont między 21:20 a 22:00, w zależności od miejsca w Polsce.

Charakterystyczne obiekty

W październiku noce stają się jeszcze dłuższe i ciemniejsze, co w połączeniu z przejrzystym powietrzem tworzy idealne warunki do podziwiania nieba. Trójkąt Letni (Wega, Deneb i Altair) wyraźnie pochyla się już ku zachodowi, ustępując miejsca konstelacjom jesiennym. Na październikowym niebie rządzą Wielki Czworokąt Pegaza wraz z przylegającą do niego Andromedą i Perseuszem. To właśnie teraz te gwiazdozbiory znajdują się najwyżej nad horyzontem (w okolicach zenitu), oferując najlepsze warunki do obserwacji w całym roku. Na północy bez zmian towarzyszą nam Wielka i Mała Niedźwiedzica, a w drugiej połowie nocy na wschodzie zaczynają wyłaniać się pierwsze zapowiedzi zimy, jak np. Byk z jasnym Aldebaranem oraz charakterystyczna gromada Plejad, które nad horyzont wschodzą już około godziny po zachodzie Słońca. Nad południowym horyzontem wyłaniają się również mniej znane gwiazdozbiory, takie jak Zając, Piec czy Ryba Południowa, a także pokaźny Erydan i rozległy Wieloryb, w którego granicach przebywa obecnie Saturn.

Obiekty głębokiego nieba

Październik to początek sezonu na głębokie niebo, gdy chłodne noce poprawiają kontrast obrazu w teleskopach. To optymalny moment w roku na obserwacje Galaktyki Andromedy (M31); znajduje się ona niemal w zenicie, dzięki czemu jej jasne jądro i rozległe ramiona są widoczne znacznie wyraźniej niż w poprzednich miesiącach, przy dobrych warunkach nawet gołym okiem. Tuż obok doskonale prezentuje się Galaktyka Trójkąta (M33), która w październiku staje się łatwiejszym celem dla lornetek. Prawdziwą ozdobą staje się również Podwójna Gromada w Perseuszu (NGC 869 i NGC 884), która w tym miesiącu świeci wprost nad naszymi głowami. W pierwszej części nocy warto rzucić okiem na odchodzące letnie mgławice M57 i M27, zanim opadną zbyt nisko. Z kolei pod koniec nocy entuzjaści astrofotografii i większych instrumentów mogą skierować wzrok ku Mgławicy Głowa Czarownicy (IC 2118) w Erydanie lub przygotować się na dobrze znaną, wschodzącą Wielką Mgławicę w Orionie (M42).

Korekta – Tosia Kościelniak

Źródła:

Autor

Maria Nicewicz