Przez cały tydzień w obserwacjach ciał niebieskich będzie przeszkadzał Księżyc w fazie bliskiej pełni. Jowisz będzie w minimalnej odległości od Neptuna, natomiast rankiem coraz lepiej są widoczne Wenus z Marsem. Saturn niestety jest widoczny bardzo słabo i przez około trzy miesiące nie będzie obecny w tym dziale.

We wtorek 7 lipca Księżyc będzie świecić maksymalnym blaskiem, ponieważ tego dnia znajdzie się w pełni. Jednocześnie będzie na tyle blisko ekliptyki, że północny skraj jego tarczy zahaczy o półcień Ziemi, co mieszkańcy Australii, Oceani oraz obu Ameryk będą mogli oglądać jako półcieniowe zaćmienie Księżyca (zajdzie w momencie dla nas niekorzystnym: od 10:33 do 12:11 naszego czasu). Jednak to zaćmienie będzie praktycznie niemożliwe do zobaczenia gołym okiem, jedynie porównujac fotografie wykonane przed lub po zaćmieniu oraz w jego trakcie można będzie zauważyc różnicę. Nieco głębsze (i widoczne tym razem z Europy) zaćmienie półcieniowe będzie miało miejsce za miesiąc, podczas następnej księżycowej pełni.

Gdyby naturalny satelita Ziemi znalazł się w pełni dzień lub dwa później – doszłoby do całkowitego zaćmienia Srebrnego Globu. Tym razem niestety musimy zadowolić się słabo widocznym zaćmieniem półcieniowym.

W ciągu najbliższych siedmiu dni dojdzie do dwóch ciekawych spotkań Księżyca z janymi obiekatmi na niebie. We wtorek 7 lipca (a więc podczas pełni) Księżyc będzie świecić 2,5 stopnia od Nunki, zaś 4 dni później przejdzie w niedalekiej odległości od Jowisza i Neptuna, ale o tym napiszę więcej opisując kolejny obrazek.

Rysunek obrazuje położenie trzech planet Układu Słonecznego w drugim tygodniu lipca 2009.     Rysunek wykonano na podstawie programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Jowisz z Neptunem już od ponad miesiąca tworzą bliską parę ciał niebieskich (wschodzą około 22:20). W tym tygodniu odległość między planetami drugi raz w tym roku osiągnie minimum. 9 lipca Jowisz przejdzie około 34' od Neptuna. Dodatkowym ułatwieniem do lokalizaji ostatniej planety Układu Słonecznego będzie bliskie sąsiedztwo gwiazdy μ Capricorni, która 11 lipca znajdzie się prawie dokładnie w połowie drogi między planetami.

Jednak dostrzeżenie Neptuna będzie w najbliższych dniach bardzo utrudnione przez obecność na niebie bardzo jasnego Księżyca. 11 lipca naturalny satelita Ziemi przejdzie 3° na północ od Jowisza i jednocześnie 3,5 stopnia na północ od Neptuna. Jednak silny księżycowy blask tym razem będzie bardzo przeszkadzał i przez małe instrumenty optyczne dostrzeżenie Neptuna może być niemożliwe.

Jak zawsze we wstawce cyframi są oznaczone księżyce galileuszowe: 1 – Io, 2 – Europa, 3 – Ganimedes, 4 – Kallisto. W tym tygodniu dojdzie do ciekawego zbliżenia dwóch z nich: 11 lipca około 23:33 Ganimedes zbliży się do Europy na około 2″. W małych instrumentach oba księżyce zleją się w jeden punkt.

Około godziny później wschodzi Uran, którego odnalezienie może ułatwić bliskie sąsiedztwo gwiazdy 20 Psc. W tym tygodniu planetę od gwiazdy będzie dzielić 38'. Uran na razie utrzyma swoją jasność na poziomie 5,8 magnitudo.

Rysunek przedstawia położenie Wenus i Marsa w drugom tygodniu lipca 2009.     Rysunek wykonano na podstawie programu Starry Night (http://www.starrynighteducation.com).

Gdy na dworze wytrzyma się kolejne dwie godziny, to około 1:20 nad horyzontem pokazuje się Mars, a 40 minut później – Wenus. Obie planety oddalają się już od siebie i w tym tygodniu będzie je dzieliła odległość 8°. Pierwsza z planet świecić będzie z jasnością praktycznie taką samą, jak tydzień temu (+1,1 magnitudo) około 4,5 stopnia na południe od Plejad.

Druga z nich już minęła Plejady i teraz przesuwa się w kierunku Hiad. Przejdzie bardzo blisko nich, ale jednak nie wejdzie w środek gromady. Lecz o tym napiszę więcej za tydzień, kiedy odległość Wenus od Hiad osiągnie minimum.

Jasność Wenus w dalszym ciągu spada (obecnie ma mniej niż -4,1 magnitudo), średnica kątowa planety zmniejszy się do 17″ (dokładnie tyle samo wynosi w tej chwili średnica kątowa Saturna), zaś faza zwiększy się do 66%.

Na obrazku przypominam o gwieździe &eps; Aurigae (Almaaz), która za około miesiąc zacznie tracić blask w związku z zaczynającym się zaćmieniem w tym układzie. Zachęcam do osberwacji, ponieważ te zaćmienia w tym przypadku powtarzają się co mniej więcej 27 lat, a zmiana jasności jest wyraźnie widoczna gołym okiem. Wystarczy uważnie porównać jasność gwiazdy z jej sąsiadkami. Gdy się robi to systematycznie (powiedzmy co tydzień, dwa) zmiany jasności nie sposób nie zauważyć.

Autor

Ariel Majcher