Dwie europejskie agencje kosmiczne na zlecenie ESA rozpoczęły prace nad dokładnym zaplanowaniem pracy instrumentów, które zostaną umieszczone na pokładzie sondy SMART-2.

W następnym dziesięcioleciu Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) pragnie zmierzyć się z dwoma bardzo ważnymi problemami naukowymi. Pierwszy z nich dotyczy detekcji fal grawitacyjnych, a drugi istnienia podobnych do Ziemi planet pozasłonecznych.

Według ogólnej teorii względności Einsteina, wszystkie obiekty obdarzone masą zakrzywiają czasoprzestrzeń i, poruszając się w niej, powodują emisję fal grawitacyjnych. Fale takie niezwykle trudno wykryć, staje się to jednak łatwiejsze, gdy poruszający się obiekt jest bardzo zwarty i masywny. ESA ma więc nadzieję, że projektowana na rok 2011 misja LISA zmierzy fale grawitacyjne wysyłane przez bardzo masywne czarne dziury lub gwiazdy neutronowe.

Drugi projekt, o nazwie Darwin, został zaplanowany na rok 2015. Jego głównym celem będzie detekcja planet podobnych do Ziemi, krążących wokół innych gwiazd w odległościach odpowiednich do powstania życia.

Obie misje są skomplikowane i trudne, wymagają wielu lat pieczołowitych przygotowań. Tu właśnie znajduje się miejsce dla misji SMART-2. Jej głównym celem będzie bowiem przetestowanie w warunkach kosmicznych części technologii niezbędnych do prawidłowego przeprowadzenia misji Darwin i LISA.

W zeszłym tygodniu ESA zleciła dokładne opracowanie i zaplanowanie eksperymentów, które ma wykonać SMART-2. Zadanie to powierzono hiszpańskiej agencji CASA i angielskiemu Astrium. Na wykonanie zadania firmy mają najbliższy rok.

Już wiadomo, że misja SMART-2 będzie składała się z dwóch satelitów umieszczonych w przestrzeni kosmicznej w odległości kilkuset metrów od siebie. Ze względu na detekcję fal grawitacyjnych, zostanie przeprowadzony eksperyment, którego zadaniem będzie wypróbowanie czujników mogących zmierzyć zmiany położenia 100-kilogramowych satelitów z dokładnością do jednej dziesięciomilionowej części milimetra.

Ponieważ misję Darwin będzie realizować co najmniej 8 sond, bardzo ważne będzie utrzymywanie ich we właściwym położeniu względem siebie. Drugi eksperyment misji SMART-2 będzie polegał więc na utrzymywaniu statków kosmicznych w pewnej stałej odległości, która musi być wyznaczona i utrzymywana na poziomie dokładności dochodzącym do kilku tysięcznych części milimetra.

ESA zleciła zadanie opracowania planów misji SMART-2 dwóm niezależnym kompaniom, aby mieć możliwość wybrania najlepszych rozwiązań i zmniejszyć ryzyko pomyłki.

Autor

Marcin Marszałek