NASA tymczasowo wyłączyła z użycia jeden z instrumentów Opportunity – miniaturowy spektrometr termoemisyjny. Problemem zajmują się eksperci. Drugi łazik, Spirit, ma z kolei drobne kłopoty z marsjańskim pyłem.

Spektrometr termoemisyjny jest jednym z instrumentów Opportunity służących do identyfikacji minerałów. Umieszczony na wysokim maszcie, spektrometr bada skład skał z odległości, mierząc emitowane przez nie promieniowanie podczerwone. Dwa tygodnie temu część przesłanych odczytów instrumentu była niepełna.

Badacze rozpatrują kilka możliwych przyczyn. Najprawdopodobniej usterka tkwi w mechanizmach poruszających optyką instrumentu – jeśli tak, można użyć zapasowych układów, jakimi dysponuje instrument. Nawet gdy nie uda się naprawić usterki, instrument nadal może dostarczać użytecznych danych.

10 miesięcy temu naukowcy godzili się już z możliwością utraty instrumentu – gdy łazik przechodził w zimowy tryb oszczędzania energii. Wyłączenie ogrzewania spektrometru mogło narazić go na uszkodzenie. Okazało się jednak, że instrument przetrwał marsjańską zimę i do niedawna sprawował się doskonale.

Łazik jest wyposażony jeszcze w dwa inne spektrometry – umieszczone na ramieniach, które jednak wymagają zbliżenia się do badanego obiektu. Pozostała aparatura Opportunity też działa bez problemów, pojazd kontynuuje swoją podróż badając krater Wostok.

Po drugiej stronie Czerwonej Planety łazik Spirit doświadcza marsjańskiego wiatru i pyłu. Zalegający na panelach słonecznych materiał został zdmuchnięty, dzięki czemu moc dostarczanej energii podwoiła się. Pył pojawił się za to na soczewkach przedniej kamery zapobiegania zagrożeniom, pogarszając nieco jej obraz, ale nie uniemożliwiając pracy. Zabrudzona jest także tylna kamera. Natomiast soczewki kamer nawigacyjnych i aparatów panoramicznych są czyste.

Łaziki Spirit i Opportunity pracują od stycznia 2004 roku – ponad cztery razy dłużej niż zakładana trzymiesięczna misja. Przez ten czas przesłały ponad 72 tysiące zdjęć, dostarczając unikalnego materiału wskazującego na wilgotną przeszłość Marsa.

Autor

Wojtek Rutkowski

Komentarze

  1. sumas    

    a czemu nie odkurzacz 🙂 — na marsa bez odkurzacza się wybrali to i problemy takie własnie mają,

    bo, że na marsie jest pył, to wiadomo było od dawna.
    czemu w takim razie nie pomyślano o jakimś małym odkurzaczu, zamontowanym na tym ruchomym ramieniu, to i skrzydełka (tzn. bateryjki) mógłby sobie odkurzyć, optykę przedmuchać, a i resztę czujniczków też by miał czyściutkich 😀

    choć z drugiej strony, pewnie tak liczyli na znalezienie tej wody na marsie, że byli pewni, że najdalej po tygodniu, to oba rovery sobie kąpiel urządzą w jakimś bajorku 😀
    pozdrowienia

    1. Heniu stolarz    

      odkurzacz — – Gdyby to polscy inzynierowie konstruowali łaziki, to na pewno wszystko by przewidzieli: znalazłoby sie miejsce na odkurzacz, szwajcarski scyzoryk, zestaw kluczy imbusowych i jeszcze schowek na pół litra na okoliczność spotkania z Marsjanami. A tak poważnie – ciągle mamy jednych z najlepszych inżynierów na swiecie. Szkoda tylko, że składki w ESA sa takie wysokie i ciągle nas nie stać na to by dac im pełną możliwość wykazania się.

    2. a.    

      hmm — to raczej nie jest pyl w sensie piasek ze wystarczy dmuchnac i juz nie ma… prawdopodobnie to bardzo rozdrobniony proszek ktory wrecz oblepia soczewki. no ale mogli zamontowac szmatke do scierania kurzu na manipulatorze ;D

  2. jasiek    

    zdmuchiwacz — mogli doinstalować malenka sprezarke membranowa, zbiorniczek i podlaczyć dysze umieszczone z wylotem skierowanym na kamerki, mogli by regularnie zdmuchiwać kurz. Takie to proste …

    1. Michał M.    

      3 miesiące!

      > mogli doinstalować malenka sprezarke membranowa, zbiorniczek i
      > podlaczyć dysze umieszczone z wylotem skierowanym na kamerki,
      > mogli by regularnie zdmuchiwać kurz. Takie to proste …

      Łaziki miały pracować 3 miesiące. W tym czasie kurz nie miał być i nie był problemem. To jak krótkie wyjście na spacer – nie bierze się wtedy ze soba mydła 🙂

      Gdyby misja miała trwać rok, trzeba by się nad czyszczeniem zastanowić.

      Łaziki swoje zrobiły. Jeśli zepsują się dzisiaj, nie będzie w tym żadnej straty.

      1. Scorus    

        MSL — Mars Science Laboratory będzie miał generatory RTG, i zapylenie nie będzie miało wpływu na produkcję energii elektrycznej, jak u Vkingów.

Komentarze są zablokowane.