Teleskop Jamesa Webba wykonał zdjęcie Neptuna i jego pierścieni w najlepszej jakości, jaką mieliśmy możliwość zobaczyć od ponad 30 lat. Planeta ta jest położona najdalej od Słońca, a co za tym idzie, nie możemy jej dostrzec z Ziemi. Ostatni raz widzieliśmy ją tak szczegółowo w 1989 r., na zdjęciu zrobionym przez Voyagera 2.

Zdjęcie wykonane przez Voyagera 2

Zdjęcie wykonane przez Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba

W odróżnieniu od innych zdjęć planety, tym razem nie zobaczyliśmy jej niebieskiej, a delikatnie połyskującą i ciemną z jasnymi pierścieniami. Dzieje się tak, ponieważ JWST działa w podczerwieni, a metan pochłania światło podczerwone, co skutkuje ciemnym kolorem planety. Białe smugi widoczne na zdjęciu są spowodowane występowaniem chmur lodu metanowego. Światło odbija się od nich, zanim zostanie wchłonięte przez metan, dlatego widzimy je jako bardziej jaskrawe.

Jasny punkt ukazany nad Neptunem to jego duży i niezwykły księżyc – Tryton. Jest pokryty powłoką zamarzniętego azotu, przez co odbija 70% padającego na niego światła słonecznego, dlatego na zdjęciu jest jaśniejszy nawet od Neptuna.

Co ciekawe, Tryton obiega Neptuna po tak zwanej orbicie wstecznej (przeciwnie do ruchu obrotowego planety), co daje naukowcom podstawy do spekulacji, iż księżyc kiedyś należał do pasa Kuipera (obszaru w którym znajduje się wiele małych obiektów: planety karłowate, lód wodny i metanowy, a także wiele innych zestalonych lotnych związków chemicznych). Według tej hipotezy Tryton miałby się z tego pasa wyrwać i zostać grawitacyjnie schwytany przez Neptuna. Na przyszły rok planowane są kolejne badania zarówno Trytona, jak i Neptuna.

Artykuł napisała Maja Sankowska.

Korekta – Matylda Kołomyjec

Autor

Avatar photo
Redakcja AstroNETu