Dwudziestego trzeciego października o godzinie 4:10 czasu polskiego Ariane 5 wystartowała. Rakieta wyruszyła z europejskiej platformy startowej w Kourou w Gujanie Francuskiej i zakończyła swoją misję po 38 minutach. Był to sto jedenasty start rakiety tego modelu.

Inżynierowie Europejskiej Agencji Kosmicznej zwiększyli objętość rakiety, dodając do niej półtorametrowy cylinder, w którym miały się zmieścić aż dwa satelity. Ten start z załadunkiem o masie 11 210 kilogramów ustanowił nowy rekord masy załadunku dla tego modelu rakiety.

Startująca rakieta Ariane 5

Kiedy rakieta doleciała na odpowiednią wysokość, wypuściła satelity. Jako pierwszy został wypuszczony SES-17, o masie 6411 kilogramów. Aby umożliwić umieszczenie na orbicie kolejnego satelity, konieczne było uwolnienie przystosowanej do tego konstrukcji o nazwie Sylda zawierającej satelitę Syracuse-4A o masie 3853 kilogramów. Po upływie kolejnych dwóch minut Sylda wypuściła znajdującego się w jej wnętrzu satelitę, który odleciał w kierunku docelowej orbity geostacjonarnej.

Oba satelity telekomunikacyjne powinny działać przez około 15 lat. SES-17 należy do firmy SES, jest zaadaptowany pod lotnictwo komercyjne i jego zasięg pokryje Amerykę Północną, Karaiby i północną część Oceanu Atlantyckiego. Syracuse-4A należy do francuskiego rządu, a dokładniej do Direction générale de l’armement, i ma zapewnić lepszą komunikację dla francuskiego wojska, a także ma wspierać NATO i Unię Europejską.

Sukces ten jest też ważny nie tylko dla właściwego przebiegu wyżej wspomnianych przedsięwzięć, ale również dlatego, że rakieta Ariane 5 ma w grudniu wynieść w kosmos Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba.

Autor

Dominika Pik