Wyspa Manitoulin jest na dobrej drodze, aby stać się ”narodowym sanktuarium ciemnego nieba” (National Dark Sky Sanctuary) w Ontario w Kanadzie. Dzięki pomocy formacji MIDSA (Manitoulin Island Dark Sky Association) obszar o powierzchni miliona akrów staje się powoli swoistym rajem dla obserwatorów nieba.

Wyspa Manitoulin jest największą słodkowodną wyspą na świecie, umiejscowioną na północny wschód od półwyspu Michigan na jeziorze Huron. Jej lokalizacja zapewnia naturalną ochronę przed otaczającymi ją źródłami światła. Wyspa jest zamieszkana przez 12 tysięcy osób i dzięki niskim zanieczyszczeniom światłem (light pollution) można z niej dostrzec gołym okiem obiekty o jasności nawet mniejszej niż 7 magnitudo. Klimat jest tu suchy i dosyć chłodny, a teren jest stosunkowo płaski. Stwarza to niesamowite warunki do obserwacji. Co roku dochodzi tutaj do spotkania zwanego Great Manitou Star Party.

Misją MIDSA jest stworzenie z wyspy sanktuarium ciemności, aby dzięki temu zapewnić piękność nocnego nieba dla przyszłych pokoleń. Jak dotąd, sześć miast i jeden narodowy rezerwat Indian poparły dążenia grupy MIDSA, demonstrując regionalną ochotę ochrony ciemnego nieba. MIDSA ma nadzieję, że ich wysiłki nie wywołają żadnych negatywnych skutków w przyszłym rozwoju wyspy Manitoulin.

Zdjęcie to pokazuje w jakich częściach Kanady i USA istnieje problem zanieczyszczenia światłem.

W Kanadzie znajdują się już dwa miejsca, w których postanowiono chronić niebo przed zanieczyszczeniami światłem. Są to: Toran Barren w Muskoka w Ontario oraz Park MacDonald niedaleko Abbottsford.

Astronomowie amatorzy nie są jedynymi, którzy skorzystali na wyeliminowaniu zanieczyszczeń światłem. Także zwierzęta, na które nienaturalne źródła działają niekorzystnie, zyskują wiele dzięki programowi zachowania ciemnego nieba.

Autor

Zbigniew Artemiuk