Ramię Candarm 2 działa poprawnie, śluza w paczce gotowa, załoga gotowa. Atlantis wyniesie astronautów i śluzę 12 lipca, albo dopiero we wrześniu.

Wahadłowiec Atlantis jeszcze dzisiaj miał być wprowadzony na wyrzutnię w Kennedy Space Center, przygotowując w ten sposób scenę dla trzytygodniowego oczekiwania na wyniesienie kosztującej 164 miliony dolarów śluzy powietrznej na International Space Station (ISS).

Tak zadecydowano we wtorek, po tym jak NASA uporała się pomimo problemu z kosztującym z kolei 600 milionów dolarów wysięgnikiem stacji. Wysięgnik będzie bardzo potrzebny przy montażu 6,5-tonowej śluzy do stacji.

Problem z ramieniem skłaniał NASA do rozważenia odłożenia misji wahadłowca aż do września. Na szczęście, przez ostatni tydzień wysięgnik działał jak szwajcarski zegarek, a inżynierowie NASA opracowali plan umożliwiający pracę wysięgnika nawet gdyby problemy miały się powtórzyć.

Atlantis wraz z pięcioosobową załogą ma wylecieć w kosmos 12 lipca, w celu dołączenia śluzy do stacji, gdzie będzie służyła podczas wychodzenia załogi stacji na spacery po kosmosie (wcale nie rekreacyjne :-).

15,5-metrowy wysięgnik stacji zostanie użyty do wyjęcia śluzy z ładowni wahadłowca i zainstalowania jej na sterburcie amerykańskiego modułu Unity.

Wysięgniki wahadłowców, które były dotąd używane do wynoszenia wszystkich części stacji, są zbyt krótkie, by przeprowadzić instalację.

Problem ze stawem wysięgnika wzbudzał obawy, że może popsuć się w czasie misji wahadłowca, pozostawiając śluzę nie zainstalowaną.

Inżynierom udało się jednak odnaleźć problem, którym okazał się wadliwy chip komputerowy w elektronice zawiasu wysięgnika. Problem rozwiązano poprzez opracowanie programu, który pozwoli ominąć chip i używać wysięgnika, nawet gdyby problem wystąpił ponownie.

Kyle Herring, rzecznik NASA Johnson Space Center w Houston powiedział, że program zostanie wysłany na stację w przyszłym tygodniu. W międzyczasie załoga stacji przeprowadzi w czwartek drugą próbę generalną instalacji śluzy.

Wstępna próba została przeprowadzona w zeszły czwartek i zawias wysięgnika działał bez zarzutów. Wciąż jednak pozostaje problem terminu startu Atlantisa.

Atlantis nie będzie mógł wystartować między 17 lipca, a 4 sierpnia, ponieważ w tym czasie stacja będzie na orbicie, na której wahadłowiec byłby wystawiony na zbyt duże temperatury. Nadmierny gorąc mógłby uszkodzić mechanizmy dokujące i ładunek.

Prom Discovery ma wystartować 5 sierpnia z misją wymiany aktualnej załogi stacji (Jurij Usaszew, Susan Helms i Jim Voss).

Będąc na pokładzie stacji od wczesnego marca, astronauci ci już i tak przebywają dodatkowy miesiąc dłużej w kosmosie. Jeżeli więc lot Atlantisa zostanie odłożony, to niestety aż do września.

Autor

Andrzej Nowojewski