Teleskop Chandra zbadał odległą o 3000 lat świetlnych mgławicę NGC 7027, która jest pozostałością po gwieździe podobnej do naszego Słońca. Może jednak nasza macierzysta gwiazda (i układ planetarny) będzie mieć bardziej efektowny koniec?

Powyższe zdjęcie mgławicy planetarnej NGC 7027 w promieniach X zostało wykonane przez teleskop Chandra. Mgławica znajduje się w odległości 3000 lat świetlnych od Ziemi. Gaz widoczny na zdjęciu ma temperaturę 3 milionów stopni Celsjusza, a jego rozmiary stukrotnie przekraczają wielkość Układu Słonecznego.

NGC 7027 jest pozostałością po gwieździe podobnej do Słońca. Mgławica jest efektem zderzenia masy gwiazdy odrzuconej w fazie czerwonego olbrzyma i masy odrzuconej przez samo jądro po fazie czerwonego olbrzyma – druga partia materii posiadała bowiem większą energię i prędkość, więc zdołała dogonić materię z zewnętrznych warstw, która została odrzucona wcześniej. W wyniku kolizji cały układ został podgrzany do tego stopnia, że świeci w promieniach rentgenowskich.

Dane z Chandry sugerują obecność helu, węgla, azotu, magnezu oraz krzemu, co zgadza się z teorią, że mgławice planetarne składają się z cięższych pierwiastków.

Obserwacje zostały wykonane przez zespół naukowy pod kierownictwem Joela Kastnera z Rochester Institute of Technology.

Autor

Andrzej Nowojewski