Zdjęcie w tle: NASA

24 maja Korea Południowa oficjalnie stała się jednym z 10. państw, które zgodziły się na postanowienia wynikające z międzynarodowego porozumienia Artemis Accords. Traktat, będący częścią amerykańskiego programu Artemis, jest zbiorem reguł mających zapewnić bezpieczną, pokojową, zrównoważoną eksplorację kosmosu przez człowieka.

Lim Hyesook z koreańskiego ministerstwa nauki i ICT podpisuje porozumienie Artemis Accords

W specjalnym oświadczeniu Bill Nelson, obecny administrator NASA, podkreśla wagę tego wydarzenia; podpis Korei Południowej ma zwiastować nowy etap we wspólnej, międzynarodowej polityce kosmicznej.

Już wcześniej Artemis Accords podpisały: Stany Zjednoczone, Australia, Kanada, Włochy, Japonia, Luksemburg, Ukraina, Wielka Brytania oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie. Sygnatura Korei Południowej stała się sukcesem prezydenta Bidena, gdyż kraj przystąpił do porozumienia właśnie za jego kadencji. Coraz bardziej realne okazuje się także przystąpienie Brazylii i Nowej Zelandii do programu.

Na przestrzeni ostatnich miesięcy państwo ze wschodniej Azji wykazywało coraz większe zainteresowanie lotem na Księżyc. W marcu tego roku prezydent Moon Jae-in ogłosił, iż do 2030 r. chciałby wysłać na niego koreański lądownik za pomocą rakiety także zbudowanej w tym kraju.

Tamtejsze władze również interesują się wynalezieniem własnego systemu nawigacyjnego (w skrócie KPS – Korean Positioning System), w czym mają im pomóc amerykańscy naukowcy. Południowa Korea planuje przeznaczyć na budowę i wysłanie siedmiu nowych satelit ok. 3,5 miliarda dolarów. 

Na tym nie będzie kończyła się koreańsko-amerykańska współpraca; 22 sierpnia 2022 r. lądownik KPLO (the Korea Pathfinder Lunar Orbiter) ma zostać wyniesiony na Księżyc przez rakietę Falcon 9. Wówczas łazik będzie wyposażony m.in. w specjalną kamerę o rozdzielczości 5 metrów, czujnik pola magnetycznego i czujnik promieniowania gamma.

Autor

Alicja Wiśniewska