Gwiazdozbiór Hydry jest największą konstelacją na nocnym niebie. Jej łeb leży niedaleko Raka, ogon koło Wagi i Centaura – cielsko bestii rozciąga się między tymi punktami, obejmując prawie połowę kopuły nieba. Skatalogowana po raz pierwszy przez Ptolemeusza w drugim wieku naszej ery, znana była już znacznie wcześniej. W Polsce widoczna wiosną.
Hydra pojawia się już w mitologii Mezopotamii jako potwór Bašmu, rogaty wąż ze skrzydłami. Jednak jej mit nie był zbyt rozbudowany i dzisiaj o wiele lepiej znana jest grecka historia potwora. Według niej pokonanie Hydry było jedną z dwunastu prac Heraklesa. Bestia miała dziewięć łbów, z czego jeden był nieśmiertelny. Gdy Herakles zaatakował, na początku potraktował Hydrę jak każdego innego potwora – miażdżąc jej łby. Jednak na miejsce jednego natychmiast wyrastały dwa nowe. Heros natychmiast przerwał atak, widząc, że nic on nie daje. Po chwili namysłu zaatakował ponownie, ale tym razem każdy odcięty łeb był przypalany płonącą gałęzią przez towarzyszącego Heraklesowi Jolaosa. Dzięki temu nie wyrastały już kolejne głowy. W końcu heros ściął ostatni, nieśmiertelny łeb i przycisnął go kamieniem, kończąc żywot potwora. Hydra została po śmierci umieszczona na niebie, jednak w gwiazdozbiorze ma tylko jedną głową – przyjęło się, że jest to ta jedyna nieśmiertelna.

Powyższy fragment mapy nieba przedstawia gwiazdozbiór Hydry wraz z otaczającymi go konstelacjami. Białymi okręgami zostały zaznaczone obiekty katalogu Messiera.

W konstelacji Hydry pojawiają się gwiazdy o szczególnych imionach. Jedną z nich jest Alphard (α Hya), którego nazwa, pochodząca z arabskiego, oznacza „samotnego”. W tym samym języku gwiazda nosi jeszcze inne imię: „grzbiet węża”. Ostatnią nazwę nadał Alphardowi duński astronom Tycho Brahe – „Cor Hydrae”, „serce hydry”. Serce to, oddalone od naszego Słońca o 177 lat świetlnych, jest trzy razy od Słońca cięższe i 50 razy większe. Ma liczyć 420 milionów lat, a na Diagramie HR (Hertzsprunga-Russela) znajduje się w połowie drogi pomiędzy olbrzymem a jasnym olbrzymem.
Kolejną gwiazdą o ciekawej nazwie jest Minchir (σ Hya), olbrzym oddalony od nas o 353 lat świetlnych. Jej imię pochodzi od frazy oznaczającej „nozdrze hydry”.
Jednak nie tylko nazwy są interesujące wśród gwiazd składających się na ciało Hydry. ε Hya to gwiazda wielokrotna, znajdująca się około 129 lat od Ziemi. Składa się z przynajmniej czterech gwiazd. Głównym składnikiem ε Hya jest Epsilon Hydrae AB, gwiazda podwójna składająca się z żółtego olbrzyma i żółto-białego karła. Główny składnik gwiazdy, Epsilon Hydrae A, jest 37 razy jaśniejszy od słońca. Oddalając się od centrum układu, obserwator natrafi na Epsilon Hydrae C – jest to gwiazda spektroskopowo podwójna, która okrąża główną parę układu raz na każde 870 lat. Jeszcze dalej (19 sekund kątowych) znajduje się Epsilon Hydrae D. Prawdopodobnie jest związana grawitacyjnie z pozostałymi, wymienionymi wcześniej gwiazdami. Okres jej orbity wynosiłby 10 tysięcy lat.

Powyższa ilustracja przedstawia wyobrażenie Hydry na tle tworzących jej konstelację gwiazd. Pochodzi z dzieła Jana Heweliusza pod tytułem „Uranographia”.

Prócz gwiazd w obrębie konstelacji Hydry znajdują się również obiekty głębokiego nieba. Jednym z nich jest Duch Jowisza – mgławica planetarna odkryta w 1785 roku przez Williama Herschela. Są tam również obiekty zawarte w katalogu Messiera: Galaktyka Południowy Wiatraczek M83 i nie tylko. W tej części nieba znajduje się też Gromada w Hydrze, składająca się z 157 jasnych galaktyk i zaskakująco dużej ilości ciemnej materii. Jest oddalona od Układu Słonecznego o 190 milionów lat świetlnych.

Pod numerem katalogowym NGC 3314 kryją się dwie nachodzące na siebie galaktyki. Nie są one w żaden sposób powiązane grawitacyjnie ani, tym bardziej, się nie zderzają. Złudzenie to jest tylko kwestią perspektywy; galaktyki związane ze sobą tylko wizualnie. Fotografia wykonana przez Kosmiczny Teleskop Hubble’a.

Autor

Matylda Kołomyjec